niedziela, 18 września 2011

Zapisywanie wydatków

Jakieś dwa tygodnie temu zmobilizowałem się aby rozpocząć zapisywanie wszystkich swoich wydatków, chcę sprawdzić gdzie i w jakich proporcjach rozchodzą się moje pieniądze. Postanowiłem wpisywać każdy wydatek, nawet jeśli jak to jest to tylko kilka groszy. Zapisywanie wydatków idzie mi systematycznie i wzorowo, znalazłem w sieci darmowy program który pozwala na sprawne zapisywanie wydatków i ich grupowanie, pozwala także tworzyć z tego wykresy, zestawienia, itp. 
Ale najważniejszym moim odkryciem jest to, że od czasu gdy zacząłem zapisywać wydatki wzrosła moja skłonność do oszczędzania. Nie wiem z czego to wynika ale już kilkakrotnie przyłapałem się na tym, że po zastanowieniu się nie wydałem tu czy tam kilku złotych tylko dlatego, żeby nie wpisać tego na listę wydatków.
Polecam, spróbujcie bo sam nie wierzyłem, że samo zapisywanie może w jakikolwiek sposób wpłynąć na to ile wydaję ale naprawdę to działa. Jestem zaskoczony.

14 komentarzy:

  1. :) ja to robię od lat... czyli od momentu kiedy podjąłem pierwszą poważną pracę:) choć przyznaję, że bywały krótsze lub dłuższe okresy, kiedy tego nie robiłem... z własnego doświadczenia wiem, że jest w tym coś niezwykłego i niesamowitego... kiedy zapisuję szczegółowo każdy swój wydatek dzieje się coś dziwnego... jakby następowało automatyczne uporządkowanie moich finansów,nawet specjalnie nie muszę się nad tym zastanawiać... wystarczy systematyczność, paragon ze sklepu, program i maximum 5 min na wpisanie danych do programu... w takich okresach zawsze mam pieniądze i zawsze generują mi się nadwyżki... ale pamiętam też okresy kiedy zaniechałem tego... wówczas w tempie błyskawicznym wszystko się rozłaziło, traciłem nad tym kontrolę, nadwyżki topniały i znikały nie wiadomo gdzie... P.S. Moje gratulacje:) tak trzymaj!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś robiłam to za pomocą Excela, jednak po jakimś czasie zrobiło się to zbyt męczące.
    Jakiego programu używasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Rob, życzę wytrwania w systematycznym kontrolowaniu wydatków i dziękuję za komentarz, postaram się wytrwać.
    Aube, nie udało mi się znaleźć prostego programu do kontroli wydatków, większość jest mocno rozbudowana i skomplikowana, jednak najbardziej do gustu przypadł mi "Kontomierz" choć naprawdę wykorzystuję tylko małą część jego możliwości ale muszę autorów pochwalić za logiczne stworzenie dobrych grup wydatków.

    OdpowiedzUsuń
  4. :) thnx Free:) i wzajemnie:)
    @Aube: testowałem w różnych okresach pare rzeczy: począwszy od arkusza kalkulacyjnego, poprzez własną twórczość w ms access i kilka darmowych programów. Obecnie korzystam z programu ACMoney-płatna licencja 30 usd (jest też okrojona wersja free) stanąłem na tym już od dwóch lat (prosty interfejs, polska wersja językowa, dowolna ilość kont, kontrahentów, swoboda w tworzeniu drzewa kategorii dochodów i wydatków, całkiem niezłe raportowanie z wykresami, możliwość planowania własnego budżetu)Ponieważ mam kilkanaście kont bankowych to z zasady unikam wszystkich programów, które w automatyczny sposób pobierają dane z banków czy wyciągów) natomiast co do wyboru to po prostu warto przetestować kilka różnych wersji i modeli i wybrać to co najlepiej pasuje i odpowiada. Podaję link gdzie można znaleźć coś dla siebie: http://www.dobreprogramy.pl/Organizery-finansowe,Kategoria,Windows,111.html i http://www.dobreprogramy.pl/Meszuge/Personal-Finances-moj-ulubiony-organizer-finansowy,19366.html

    OdpowiedzUsuń
  5. praktykuję od dawna. działa rewelacyjne na stan portfela. pamiętam, że na początku byłam bardzo zaskoczona, że drobne kwoty, które wydawałam tu i ówdzie tworzą aż tak pokaźną sumę :) polecam każdemu :)
    POZDRAWIAM SERDECZNIE :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś robiłam takie tabelki w excelu - było to pierwsze przebudzenie, ale jednak niezbyt wygodne, więc dość szybko tego zaprzestałam i wróciłam do złych zakupowych nawyków.
    Ale ostatnio wystarczyło parę miesięcy współpracy z aplikacją, którą wgrałam sobie na telefon, żebym już solidnie się zastanowiła nad swoimi przyzwyczajeniami i... zaczęłam prawdziwy zakupowy odwyk. Teraz w sumie jedyne moje wydatki to jedzenie (ograniczona możliwość oszczędzania) i podróże (które w moim przypadku oznaczają tanie pociągi/autobusy + noclegi u znajomych, a więc też nie bardzo da się coś "obciąć").
    Pamiętam, że przy pierwszym podejściu największe wrażenie zrobiła na mnie kwota jaką miesięcznie wydawałam na papierosy. W sumie był to mój powód numer 1 do ich rzucenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kićka - rzucenie palenia - najlepsza oszczędność a zarazem inwestycja jaka jest możliwa :)) Gratuluję.

    Ja ciągle myślę o zapisywaniu wydatków, póki co zbieram paragony... U mnie nie papierochy, a słodycze pochłaniają bajońskie kwoty ;/
    Myślę, że zapisując wydatki Drogi Autorze wątku, posiadłeś świadomość :) a jeśli jest się świadomym skutków swoich wyborów - człowiek automatycznie racjonalizuje swoje poczynania. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zapisuję od 1,5 roku - w zeszycie, każdą najmniejsza pierdółkę co do grosza. przydatny nawyk. wiem gdzie "znikają" pieniądze i na czym moge zaoszczędzić gdy zajdzie taka potrzeba. albo gdy wydałam za dużo i w przyszłym miesiącu wypadałoby trochę ograniczyć wydatki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś zapisywałam w zeszycie, później przez jakiś czas w Excelu, potem lata przerwy, w których moje niekontrolowane wydatki wpędziły mnie w długi. Teraz znów wróciłam do notowania wszystkich przychodów i wydatków i na bieżąco wiem, ile mam jeszcze pieniędzy. Dzięki temu konto nie jest do końca puste w dzień przed wypłatą :) Teraz zapisuję w zeszycie, ale myślę nad skorzystaniem z pomocy jakiegoś programu.
    Fajny blog, będę częściej odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witajcie !
    Nie chciałbym nikogo urazić, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Wiele osób minimalistów i tych co oszczędzają zamiast ułatwiać sobie życie - utrudnia je i komplikuje. Kupowanie programów do kontrolowania wydatków, super tabele w exelu ??? Co to ma wspólnego z upraszczaniem sobie życia ???

    To jak z gościem, który nie zacznie biegać dopóki nie kupi sobie super adidasków i markowego dresu. Kto naprawdę chce biegać to po prostu idzie i biega.

    Uważam, że do kontrolowania wydatków wystarczą:
    1. naprawdę szczere chęci
    2. nie oszukiwanie samego siebie podczas zapisywania wydatków
    3. zapisywanie każdego wydatku (co do grosza)
    4. zwykły zeszyt czy tabela z kilkoma kolumnami zrobiona w zwykłym wordzie (ja tak mam)

    Zapisuje wydatki od dawna, ale robię to np. w jednym miesiącu - analizuje największe lub niepotrzebne wydatki i zapisuję sobie 3-4 najważniejsze wnioski na kolejny miesiąc. Dane kasuję w starej tabeli i zaczynam nowy miesiąc.

    Codziennie wracam do domu, wyciągam paragony i w ciągu 5 minut wpisuję dane to poszczególnych kolumn. Inne wydatki na bieżąco na mieście wpisuję w notatki telefonu. Na koniec każdego tygodnia widzę ile na co wydałem i od razu wiem, co było potrzebne a co nie. Ostateczne podsumowanie na koniec miesiąca i wnioski same rzucają się w oczy.

    Ja osobiście nie jestem zwolennikiem trzymania kilkuletnich zapisków, ponieważ:
    1. nie chcę się wk ... widząc, jak kiedyś marnowałem pieniądze
    2. zapisywanie ma służyć wbiciu sobie w głowę nawyku oszczędnego życia ... i tyle

    Jeśli nie oduczymy się rozrzutności to nawet 20-letnie zapisywanie wydatków w niczym nam nie pomoże. Ani bawienie się w robienie wykresów poglądowych.

    Jeśli widzę, że w jednym miesiącu wydałem na taryfy 330 zł, to wiem, że muszę się tak zorganizować z czasem, aby stopniowo ograniczać rozjeżdżanie się taryfami po mieście czy do pracy. Skutek - kolejny miesiąc wydane na taxi 44 zł.

    Nie wyobrażam sobie, że miałbym trzymać kilkuletnie zapiski z domowego budżetu jak i np. dowody i druki kredytów jakie kiedyś brałem. Czysty masochizm.

    Ale oczywiście każdy ma prawo robić co chce. Pozdrawiam.
    Mariusz

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, ja również zapisuje wydatki już od początku 2008 r. Potem robię sobie wykres, żeby obserwować tendencję spadkową lub wzrostową moich wydatków w stosunku do oszczędności. Jestem gorącym zwolennikiem metody opisanej w Your Money or Your Life. Zachęcam do obejrzenia mojego bloga:
    www.wystarczy-mniej.blogspot.com, no i do częstszego pisania.
    A może wymienimy się linkami?Pozdrawiam Konrad

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak ja też zapisuję w excelu - fajna sprawa.
    Zapraszam też do mnie http://mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Hi there I am so grateful I found your weblog, I really found you by error, while I was looking on Askjeeve for something else, Anyways I am here now and would just like to say thank you for
    a marvelous post and a all round entertaining blog (I also love the theme/design), I don’t have time to browse
    it all at the minute but I have book-marked it and also included your RSS feeds, so when I have time
    I will be back to read much more, Please do keep
    up the excellent work.

    My webpage - easy ways to make money online

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też zapisuję swoje wydatki, tylko w trochę bardziej zautomatyzowany sposób. Staram się płacić tylko kartą debetową do konta i zczytywać to do serwisu kontomierz - bardzo wygodne i przejrzyste.

    OdpowiedzUsuń